Archive for the Category luźne myśli

 
 

Ale cisza… ;)

KDE 4.0 counter

Pozostały 4 dni do planowanego wydania KDE 4.0 Final. W community nastała cisza, atmosfera oczekiwania wypełnia powietrze. Czekam na ten dzień jak kiedyś na gwiazdkę ;) Już zaplanowałem sobie jak się zabiorę za instalacje, przygotowałem co mogłem. Ostatnie wpisy Aaron J. Seigo, ten oraz ten obróciły moje rozczarowanie w nadzieje. Pożyjemy zobaczymy ;)
Tymczasem życzę wszystkim wszystkiego dobrego w nowym roku! Rychło w czas ale zawsze! ;)

( i teraz będzie, że zajęło mi tydzień dojście do siebie po sylwestrze )

Little discovers ;)

Just few non-connected observations which i have done this night:

  • Most programmers work at night, including me. Dunno why but my brain works more effective then ( now ).
  • Productivity = 1 / ( (count of irc networks you are connected to )*n + 1). Where n is number of lines you write on irc in the same time when u write one line of code. ( thanks for some suggestions to jaco )
  • I have sign into twitter. ( Yes I remember that I said I will never do that… ) It looks pretty nice. My profile.
  • http://www.netvibes.com/ – better then iGoogle ?
  • Ciryam – polish progresive rock gothic band

That’s all. I’m back to work ;)

Homo destructus

Powiem szczerze, że film do mnie przemawia. Ale najgorsze jest to, że średnio widać na horyzoncie rozwiązanie problemu – bo taki z pewnością istnieje. Czemu? Bo nie jest to w gruncie rzeczy problem wielkich korporacji czy narodów ale sumy pojedynczych jednostek. Tak Ciebie! I mnie też. To suma tego, że nie zakręcamy wody myjąc zęby, że gotujemy więcej wody niż nam potrzeba i masa innych “głupot”. A przede wszystkim konsumpcyjny tryb życia. To wiadomo od dawna. Każdy o tym mówi gdy są dni ziemi. Każdy to rozumie i popiera … ale w związku z tym nic nie robi. Łącznie ze mną… Analizując sytuacje można dojść do wniosku, że to samo napędzające się koło. Rządy i korporacje nic nie robią w tym kierunku ponieważ zwyczajnie im się to nie opłaca a społeczeństwo nie wywiera dostatecznego nacisku na działania. Ludziom jest wygodnie kupować, zużywać, wyrzucać, kupować nowe. Bo tak tanio. Więc po co naciskać na technologie recyclingu które przecież zostaną wliczone w koszta i cenę produktu. Jutro jest daleko i z pewnością ktoś mądry wymyśli jakąś genialną technologie i świat będzie zielony i szczęśliwy… Nie ma zmartwienia…
Paranoja, obłęd i inne pochodne słowa.
Co zrobię w związku z powyższym faktem? Nie obiecam, że od dziś będę się przypinał łańcuchami w obronie każdej sadzonki. Nie zacznę oblewać farba futer znanych aktorek. Nie będę rzucał gniewnych spojrzeń na ludzi kupujących produkty w plastiku. Nie zaszyję się też w piwnicy w poszukiwaniu perpetum mobile. A wiecie co ? Zmiany wymagają czasu albo rewolucji. Świat to taki wielki bezwiednie toczący się cuś, wystarczy podłożyć parę więcej ziarenek piasku w odpowiednie miejsca i zmieni tor. Ludzkość to opurtunistka. Zrobi to co jej wygodniej. Co jest modne, trendy ;)
Więcej napiszę za jakiś czas. ( młody i głupi chce zmieniać świat ;) )

( podziękowania dla Acidos za rzucenie linkiem do filmu na irc )