Ostatnimi czasy każda wolna chwile ( i nie tylko ) poswiecałem na projekt zamówiony u mnie przez znajomego otwieracjacego wlasna firme hostingową. Projekt miał byc systemem monitorowania serwerów dedykowanych z wykorzystaniem Cron’a. Oczywiście panel administracyjny dostepny przez www, wielojezyczny elastyczny system. Jednym słowem nie mało pracy… zwłaszcza, że postanowiłem wejsc na kolejny stopien wtajemniczenia w tworzeniu aplikacji internetowych, wykorzystac pełna moc programowania obiektowego i oprzec go o wzorzec mvc. Może wiec nie dziwic, że liczyłem na to, że podreperuje sobie nieco finanse… coż jestem tylko człowiekiem, mam swoje potrzeby. I tak minoł mi okres przed świateczny, ferie ktore jak prawdziwy student moglem spedzic stojac na jakiej promocji w supermarkecie… za pewne choc małe pieniądze. Do czego zmierzam?
Otoż wczoraj ow znajomy ( u którego miałem również host - za darmo, sponsoring ) poinformował mnie iż interes zamyka a moja strona ( około 1k odwiedzin unikalnych dziennie - 8k wyswietlen ) już jest offline. Zero uprzedzenia… niczego. Z zamowienia nici… miesiąc stracony… ( a ile zdrowia.. eh ). Telefon wyłaczył i chyba dobrze zrobił dla siebie… Jaka z tego nauka? Po raz kolejny mam nauczke, żeby z nikim nie umawiac się na słowo.
Może wreszcie znajde przynajmniej czas by napisac cos ciekawego na blogu ;) Wymuszony optymizm podpowiada mi, że jednak ten czas nie był do konca stracony - nauczyłem sie wiele podczas pisania tego zamowienia ( byc moze kiedys je skoncze dla siebie - narazie studia wazniejsze). Zdobytej wiedzy nie policze w złotówkach, zreszta postaram sie nia podzielic niedlugo na blogu. Co ze strona ( www.l2storehouse.com )? Dzieki uprzejmości Mikko oraz Mimka ( którym serdecznie dziekuje ) zostanie ona tymczasowo hostowana u nich jako, że nie mam narazie srodkow na opłacenie potrzebnego hosta. Czekam na odswieznie DNS’a. Na stronie udostepniłem donate poprzez PayPal.. co z tego wyjdzie? Nie wiem, mam zamiar jak najszybciej postawic ja u siebie bo to jednak najpewniejsze.
Jeśli doszedłeś do konca tej notki - podziwiam ;) Pisałem ja w pośpiechu i jest z pewnosci nieco chaotyczna.. poprawie to nieco po powrocie z uczelni. A teraz pedze na kolkwium. Czas wreszcie wziąśc się za nauke ;)
Sprostowanie: Nie chciałbym być nie sprawiedliwy wiec chciałbym wspomniec pare rzeczy których nie napisałem piszac pierwotnie ta notke. Mianowicie osoba hostujaca moja strone robila to za free za co jestem mu bardzo wdzieczny. Poswiecił on kupe czasu na sprawdzanie czy host sprawuje sie dobrze. W czasie dokladnie 1,5 miesiaca nie bylo żadnej! przerwy w dzialaniu serwera. Firma gdzie miał wykupiony dedyk miała z nim umowe do 12 stycznia wiec nie poinformował mnie wczesniej o swoich planach poniewaz uwazał, że ma czas. Jestem mu wdzieczny za host i szanuje jego decyzje o zamknieciu firmy. Odnosnie reszty sami ocencie.